Mój ranking artystów malarzy polskich
Mój ranking artystów malarzy świata
Anna Rozalska-Nagy

marzec 2002


      Forma rankingu nieco odbiega od sztuki, raczej pasuje do współczesnego świata komercji, jednak próba zabawy w wyłonienie najbardziej cenionych twórców jest okazją do zastanowienia się nad formami i treściami w sztuce, które przemawiają najskuteczniej do widza. Moje wybory twórców są wypadkową odebranego wykształcenia i gustów estetycznych, kompromisem między akademickim pojmowaniem dziejów sztuki i osobistymi decyzjami. Wybrani twórcy to ci, których obrazami najchętniej zapełniłoby się swą prywatną galerię, które się najlepiej pamięta, do których się wielokrotnie powraca. Sama postać artysty malarza również stanowi wzorzec godny podziwu i szacunku dla drogi twórczej.

10 ulubionych polskich artystów plastyków

      Uzasadnienie pierwszego miejsca

S.Wyspiański - 'Apollo - System astralny Kopernika', projekt witraża, pastel, karton, 1904, Muzeum Narodowe w Krakowie
      Moim zdaniem pierwszeństwo przyznać należy Stanisławowi Wyspiańskiemu (1869 - 1907) jako najwybitniejszej postaci Młodej Polski za ogół twórczości, zwłaszcza z racji wszechstronnej działalności plastycznej.
      Szczególnie urzekające są dla mnie wielokrotne pastelowe pejzaże "Widoku na Kopiec Kościuszki", tak melancholijne i ekspresyjne. Lubię powracać do jego rysunków, studiów i szkiców roślinnych, ale i wszystkie jego młodzieńcze rysunki detalu architektonicznego i zdobniczego zdumiewają mnie zawsze lekkością i dojrzałością, pracowitością. Podziwiam jego grafiki i ilustracje książkowe, winiety pism, polichromie wnętrz kościelnych, porywające projekty witraży dla katedry lwowskiej pt.: "Śluby Jana Kazimierza" i "Polonia", która jest martyrologią narodu polskiego w formie pełnej patosu i ekspresji, z gestem załamanych rąk, z postaciami-upiorami szybującymi w powietrzu, z ciernistymi gałęziami. Bardzo cenię projekty witraży dla katedry wawelskiej, ekstatyczno-widmowe gigantyczne postaci Henryka Pobożnego i biskupa Stanisława ze Szczepanowa, a szczególnie karton przedstawiający Kazimierza Wielkiego - szkielet i czaszka królewska w złotej koronie jako obraz tragedii narodu i zapowiedź zmartwychwstania. Widziałam także jego projekty scenograficzne, projekty mebli, dekoracji wnętrz i architektoniczne.
      Cenię go wysoko jako polskiego mistrza portretów pastelowych, które są też wspaniałymi studiami psychologicznymi, nastrojowymi.
      Jemu zawdzięczam chwile największego zdumienia nastrojem kościoła Franciszkanów w Krakowie rozkwitłego freskowym wielokwieciem polnym, listeczkami i nasturcją, i witrażami - które są właśnie tak wielobarwne, że wywołują radość i uśmiech. Bardzo odpowiada mi ten typ stylizacji roślinnej w rysunku, charakterystyczna giętka i kapryśnie wibrująca linia, dekoracyjność i ornamentacja, ale i impresjonistyczna malarskość, natchniona niuansami barw jak w pejzażach czy symbolicznych "Chochołach" i "Plantach w nocy".

10 ulubionych światowych artystów plastyków

      Uzasadnienie pierwszego miejsca

Andriej Rublow - Trójca Święta
      Moim zdaniem pierwszeństwo przyznać należy malarzowi ruskiemu Andriejowi Rublowowi jako geniuszowi i mistrzowi "Trójcy świętej".
      Andriej Rublow żył w latach ok. 1360 - ok. 1430. Młodość spędził w klasztorze Ławry Troicko-Siergiejewskiej niedaleko Moskwy, później był zakonnikiem w innym klasztorze. W przeciwieństwie do greckich ascetycznych pustelni klasztory ruskie w tym czasie były ośrodkami rozwoju kulturalnego, gdzie mnisi poświęcali się aktywnej pracy, studiom, tłumaczeniom starych dzieł teologicznych i pism filozofów późnoantycznych, z entuzjazmem przezwyciężali mniemanie średniowieczne, że cały świat uwikłany jest w "zło", a człowiek z natury swej wciąż i tylko grzeszny, zwiastowali człowieka odrodzonego, zdolnego do aktywnej miłości i do głębokiej kontemplacji.
      Najdoskonalszym dziełem Rublowa jest "Święta Trójca" namalowana ok.1411 dla soboru Ławry Troicko-Siergiejewskiej w typie ikonograficznym istniejącym od dawna w malarstwie bizantyjskim. Trzy postacie uskrzydlone to zarazem motyw starotestamentowy trzech aniołów - gości Abrahama jak i plastyczna interpretacja idei trzech osób w Trójcy świętej, tworzących jednocześnie niepodzielną całość. Teologiczne pojęcie jedności zrealizował Rublow za pomocą niewidocznego, lecz wyraźnie wyczuwalnego kręgu, który otacza, łączy i oddziela wszystkie trzy postacie. Aniołowie rozmawiają ze sobą, lecz zarazem każdy pogrążony jest w głębokiej zadumie, w każdym dostrzec można żywy i bogaty świat przeżyć wewnętrznych. Pochylenia głów, kierunki spojrzeń, formy gestów nadają układowi ukrytą, przemyślną dynamikę, jakby mistyczny wir. Koło, jako symbol doskonałości, symbol niebios, wiruje tu płynnie, równomiernie i nieskończenie, bez początku i bez końca. Każdy towarzyszący postaciom element powtarza tę kompozycyjną zasadę ikony. Czyste, jaśniejące i świetliste barwy są zestawione harmonijnie, nadając ikonie wyraz pogody i radości. Wgłębienie się kontemplacyjne w przestrzeń tej ikony poza oczywistymi korzyściami dla przeżyć religijnych upodobnione jest do przeżywania muzyki. Obraz ten, a właściwie jego reprodukcję ujrzałam po raz pierwszy mając lat kilkanaście. Wywarł on na mnie tym głębsze wrażenie, że w tym też czasie widziałam film - traktat biograficzno-filozoficzny "Andriej Rublow" - Andrieja Tarkowskiego. Zebrałam kilka różnych reprodukcji szukając prawdy o barwach tego dzieła tak zależnej od poziomu i techniki poligrafii wczesnych lat siedemdziesiątych. W kilka lat potem zaczęłam wykonywać olejną kopię obrazu i właściwie do dziś nie uważam jej za ukończoną. Ten obraz towarzyszy mi i mojej rodzinie przez całe nasze życie, a właściwie to może my towarzyszymy istnieniu tego obrazu przy nas i w nas.


autor: Anna Rozalska